Clean Access

Ile naprawdę kosztuje źle zaprojektowany system mycia w Twoim zakładzie?

W zakładach produkcji spożywczej higiena bardzo często funkcjonuje wyłącznie jako pozycja kosztowa: woda, chemia, roboczogodziny czy serwis. Takie podejście sprawia, że inwestując w centralny system mycia, decyzje podejmowane są głównie na podstawie ceny zakupu, a nie realnych kosztów eksploatacji. Problem polega na tym, że koszt higieny nie kończy się na fakturze za montaż instalacji. Najdroższe konsekwencje pojawiają się wtedy, gdy system jest źle zaprojektowany lub niedopasowany do specyfiki procesu produkcyjnego.

Ile kosztują błędy projektowe?

Źle zaprojektowany system mycia, niezależnie od tego, czy korzystasz z systemu centralnego czy decentralnego – błędy projektowe generują straty w każdym cyklu pracy zakładu.

Najczęściej są to:

  • wydłużony czas mycia linii i urządzeń
  • nadmierne zużycie wody i środków chemicznych
  • dodatkowe roboczogodziny operatorów
  • brak powtarzalności efektów mycia
  • większe ryzyko błędów ludzkich
  • częstsze przestoje produkcyjne

Te koszty rzadko są liczone jako „koszt systemu mycia”, ale realnie wpływają na wynik finansowy zakładu.

Koszt centralnego systemu mycia – co faktycznie się na niego składa

Centralny system mycia często oceniany jest wyłącznie przez pryzmat ceny maszyn. Tymczasem rzeczywisty koszt obejmuje cały cykl użytkowania:

  1. Zużycie wody na każdy cykl mycia (systemy niskociśnieniowe vs. wysokociśnieniowe).

  2. Precyzja dozowania chemii (systemy pianowania).

  3. Czas pracy operatorów i ergonomia stanowisk (zwijacze węży, lance).

System, który na etapie zakupu jest tańszy, może generować znacznie wyższe koszty operacyjne przez kolejne lata.

Ergonomia narzędzi: Zapomniany koszt zmęczenia operatora

 =Często pomijanym elementem kalkulacji jest to, jak narzędzia (lance, pistolety, węże) wpływają na fizyczną pracę człowieka. W źle zaprojektowanych systemach operatorzy zmagają się z:

  • Zbyt ciężkimi akcesoriami, które powodują szybkie zmęczenie i spadek tempa pracy z każdą godziną zmiany.

  • Brakiem odporności na trudne warunki, co prowadzi do częstych awarii i frustracji zespołu.

  • Niewygodnym operowaniem sprzętem, co prowokuje do „skracania” procedur, byle szybciej skończyć uciążliwe zadanie.

Narzędzia, które są ciężkie i trudne w obsłudze, to prosty przepis na błędy i niższą jakość mycia. Inwestycja w ergonomiczne, lekkie i wytrzymałe akcesoria to nie luksus – to sposób na utrzymanie wysokiej wydajności do ostatniej minuty zmiany.

Higiena to inwestycja, która powinna na siebie zarabiać

Sprawdźmy, gdzie Twój system generuje niepotrzebne straty wody i czasu. Porozmawiajmy o optymalizacji Twojego zakładu.